Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie i sposobie ich modyfikacji można znaleźć tutaj oraz w stopce naszej strony www (Polityka cookies). Nie pokazuj więcej tego komunikatu

Radzionków - miejscowość jakich wiele, w Polsce i na świecie. Dzieciaki kopiące piłkę, dorośli snujący się ulicami – rano do pracy, po południu z pracy.

1989 rok - następuje przełom i otwiera się droga na Zachód. Tysiące oczu wpatrzonych w ten kierunek, wyglądają spełnienia swoich marzeń, dobrego zarobku, wzorców. Gdy wszyscy patrzyli w lewo, ONI spojrzeli w prawo. Ojciec i syn. Co zobaczyli? Nie, nie konkretny pomysł wart milion dolarów jak w hollywoodzkiej produkcji. Dostrzegli możliwości, które ich zainteresowały. Jednak od możliwości do sprawnie funkcjonującej firmy daleka droga...

Zaczynając, nie mieli doświadczenia, ale wiele chęci i samozaparcia.

Rynek polski został zalany przez nowe produkty, więc jak się wyróżnić wśród konkurencji? Przyjęli założenie, że kontrola produktów jest podstawą. Najpierw sprawdzali – sztuka po sztuce – sprowadzane artykuły biurowe, później AGD. Los niejednokrotnie drwił z nich i wystawiał na próbę: gdy zamiast zamówionych produktów przyjechał kontener pustych pudełek, gdy dostali 67 m3 kulek do długopisów zamiast długopisów… W pewnym momencie pomysł rozbłysnął jak żarówka - postawili na import źródeł światła. I tu zaczyna się Kanlux, jaki znacie.

Firma zaczęła rosnąć i przyciągać uwagę. Dołączali do niej kolejni mieszkańcy Radzionkowa i okolic, odbudowując więzi, które poprzerywały lata stawiania polskich płotów i zamykania się w domach. Wraz z więzią wzrastała ilość produktów w portfolio firmy i ilość zadowolonych i powracających Klientów.

Do dziś starsi pracownicy wspominają, jak Właściciel przyniósł do firmy telewizor, podłączył i zaproponował wspólne oglądanie meczu reprezentacji Polski w mistrzostwach świata. W końcu Nasi grali :)

Inni doceniają zaangażowanie w rozwijanie nie tylko produktów, ale i pasji pracowników. Kibicujemy naszym pomysłom na co dzień, wspieramy siebie nawzajem – czy to przy zdobywaniu siedmiotysięcznika, czy podczas meczu squasha. Spotykamy się na wystawach fotografii lub po prostu po to by spędzać wspólnie czas.

Rodzinna firma stała się firmową rodziną, z bezpiecznymi produktami i z ludźmi, na których mogą polegać Klienci, ale i sami Właściciele.

Teraz nadszedł kolejny etap w rozwoju Kanluxa – własna produkcja, rozbudowane laboratorium, nowoczesny TechPark.

Czujemy, że tworzymy coś wielkiego tu na miejscu, a być może właśnie Ty, zapalając światło u siebie w domu, w biurze, na hali, jesteś częścią tego sukcesu.

Dziękujemy Wam za te 29 lat!